
Napój Hexacola i seria środków pobudzających w tabletkach.
Hexacola zaopatruje kolonie, od automatów z napojami po ambulatoria. Z producenta uzależniającego proszku HEX wyrosła na dominującego dostawcę napojów i środków pobudzających. Jej pozycja opiera się na własnych recepturach, produkcji substancji czynnych i sieci dystrybucyjnej, która przetrwała upadek ziemskiego rynku.
Linia rozlewnicza w jednym z zakładów HXC.
Początki przedsiębiorstwa sięgają początku XIX wieku, kiedy w aptecznej pracowni powstał proszek HEX. Składał się z sześciu substancji, których połączenie miało wyjątkowo silne działanie pobudzające i wywoływało ciężkie uzależnienie. Sukces preparatu pozwolił przekształcić pierwotną pracownię w fabrykę chemiczną i farmaceutyczną.
HEX zaczęto później sprzedawać także jako napój. Przepisy dotyczące narkotyków zmusiły jednak producenta do obniżenia stężenia substancji czynnych do 1/100 pierwotnej wartości. Producent uzupełnił rozcieńczony napój cukrem i czarnym barwnikiem. Tak powstała Hexacola.
Spółka dostarczała koncentrat rozlewniom działającym na podstawie umów, które zapewniały wodę, opakowania i transport. W XX wieku reklamy, degustacje i automaty wprowadziły Hexacolę do sklepów oraz stołówek zakładowych. Marka napoju dała nazwę całemu koncernowi, który zachował również produkcję leków, środków pobudzających i surowców laboratoryjnych.
Pierwotny proszek HEX nie zniknął z rynku. Jeszcze w latach 80., aż do Wydarzenia, nadal go dystrybuowano, choć pod ściślejszym nadzorem. Ograniczona dostępność i silne uzależnienie odbiorców sprzyjały rozwojowi rozległego czarnego rynku, który przynosił korporacji nadzwyczajne zyski.
Przychody z nielegalnej sprzedaży HEX-u były tak wysokie, że Hexacola mogła z nich finansować własny program wojskowy i kosmiczny. Właśnie te pieniądze pozwoliły jej zbudować zaplecze poza Ziemią wcześniej niż konkurentom.
Uliczne obozowisko w latach 80. Ilustracja historii HEX-u.
W latach 1985–1989 HXC wykorzystała własny program kosmiczny do zaopatrywania pierwszych stacji. Ziemski model rozlewni przeniesiono do małych zakładów, które z importowanych koncentratów i uzdatnionej miejscowej wody produkowały napoje bezpośrednio u odbiorców. Tymi samymi szlakami zaopatrzeniowymi przewożono również leki, sprzęt laboratoryjny i środki pobudzające dla załóg.
Kiedy Wydarzenie w 1989 roku przerwało kontakt z Ziemią, Hexacola dysponowała poza planetą zapleczem produkcyjnym, zapasami i specjalistami. Ziemscy konkurenci stracili swoje rynki. Ocalałe oddziały HXC przejęły ich odbiorców i stały się podstawą jednej z hiperkorporacji.
Najbardziej rozpoznawalnym produktem jest napój w fioletowej półlitrowej puszce. Sprzedaje się go w automatach, kantynach i sklepach na statkach. Jednolity smak na wszystkich stacjach zapewniają dostarczany koncentrat i określony sposób uzdatniania wody. Hasło Hyperspace Refreshment pochodzi z okresu ekspansji kosmicznej.
Fioletowe sześciokątne tabletki w blistrach to seria środków pobudzających przeznaczona do sprzedaży detalicznej. Oprócz niej HXC dostarcza surowce farmaceutyczne i preparaty do ambulatoriów na stacjach. Produkcja leków, tabletek i mieszanek do napojów korzysta ze wspólnego zaplecza chemicznego korporacji.
Automat z napojami Hexacola w części mieszkalnej stacji.
Miejscowe rozlewnie i dystrybutorzy są uzależnieni od koncentratów, substancji czynnych i procesów produkcyjnych HXC. Długoterminowe umowy łączą dostawy towarów z obsługą automatów i wyposażeniem punktów sprzedaży. Zmiana dostawcy oznacza więc dla stacji więcej niż zamówienie innych puszek: musi zapewnić zastępcze surowce, zweryfikować produkcję i przebudować część systemu zaopatrzenia.
Reklama oferuje przy tym prostą wizję odpoczynku i znajomego smaku. Fioletowe automaty stoją przy węzłach przesiadkowych, warsztatach i częściach mieszkalnych. Hexacola zachowała wizerunek produktu codziennego użytku, choć jej wpływy handlowe obejmują już funkcjonowanie całych kolonii.