Z biegiem czasu zaczęto rejestrować coraz większe, bardziej odporne i bardziej złożone formy wrogich bytów. W tych samych okresach częściej pojawiały się również sygnały zawierające bardziej skomplikowane plany produkcyjne.
Pomimo wprowadzenia klasyfikacji sygnałów według ich złożoności i częstotliwości ich pochodzenie nadal pozostawało nieznane. Ludzkość stopniowo zdobywała nową wiedzę, a właściwie ponownie odkrywała wiedzę utraconą, i odmawiała podporządkowania się nieznanym bytom pojawiającym się tuż u jej progu.
Nie udowodniono jednak, czy między tymi zjawiskami istnieje bezpośredni związek, czy też jest to jedynie ludzka skłonność do doszukiwania się wzorców w chaotycznym środowisku. Niektóre teorie zakładają, że wrogi byt jedynie wykorzystuje pojawianie się sygnałów.
Sytuacja osiągnęła punkt kulminacyjny w dniu spotkania z bytem znajdującym się daleko od centrum Układu Słonecznego. Byt ten był zdolny do wytwarzania kolejnych bytów, a jego rozmiary przewyższały ludzkie osady. Otrzymał nazwę pochodzącą od biblijnego potwora – Lewiatan.
Systemy komunikacyjne statków wyruszających w odległe rejony kosmosu, z dala od zakłócającego szumu radiowego ciał niebieskich, zaczęły rejestrować dziwne "sygnały".
Po dokładnej analizie ustalono, że sygnały te pochodzą z obszarów, w których nawet po dokładniejszym zbadaniu nie można wykryć żadnego oczywistego źródła transmisji. Sygnały pojawiają się, a następnie po kilkudziesięciu godzinach znikają bez wyjaśnienia.
Pozycje występowania sygnałów nie są stałe i nie można ich długoterminowo śledzić ani archiwizować. Każde wystąpienie jest wyjątkowe i niepowtarzalne.
Treścią tych sygnałów są informacje dotyczące ludzkich technologii zapomnianych na Ziemi. Zawierają kompletne plany produkcyjne, schematy połączeń oraz instrukcje obsługi.
Miejsca pojawiania się sygnałów szybko stają się niezwykle pożądane ze względu na możliwość ich pozyskania i wykorzystania przez korporacje. Sam sygnał pozostaje stabilny, jednak przeniesienie go na lokalne nośniki danych prowadzi do szybkiej degradacji informacji.
Nośniki oparte na zapisie magnetycznym szybko degradują się w środowisku kosmicznym, a wielokrotne odczytywanie danych podczas produkcji dodatkowo je uszkadza.
Pierwszy kontakt z nieznanym bytem, obecnie powszechnie określanym jako Zło, miał miejsce na nieistniejącej już tajnej stacji w Układzie Słonecznym. Na kadłubie stacji znaleziono nieznany organizm, który przedostał się do jej wnętrza i zaraził mieszkańców przerażającą chorobą. Choć podobieństwo do Choroby X, która spustoszyła Ziemię pod koniec „Wydarzenia”, budziło grozę, objawy były nieco inne i przekształcały ludzi oraz wszelkie organiczne formy życia w coś... nieludzkiego.
W obawie przed rozprzestrzenieniem się choroby stacja została całkowicie zniszczona wraz ze wszystkim, co się na niej znajdowało. Niedługo później każda większa stacja zaczęła zgłaszać kontakt z podobnym organizmem. Tym razem jednak ludzie byli lepiej przygotowani i potrafili go powstrzymać, zanim zdołał przedostać się przez kadłub. Nastąpiły kolejne kontakty.
Istnieje wiele teorii* dotyczących tego, czym są te byty i skąd pochodzą, jednak żadna z nich nie została dotąd jednoznacznie potwierdzona.
*) teoria prionów, teoria sąduPo wydarzeniu, które późniejsze pokolenia uprościły do określenia "Wydarzenie", Ziemia przestała być zdolna do podtrzymywania ludzkiego życia. Nie była to wojna, katastrofa ani nagły upadek. Był to początek cichego wygasania cywilizacji.
Opuszczanie planety nie rozpoczęło się jako ucieczka, lecz jako długotrwały proces. W okresie największego dobrobytu istniały już rozległe kompleksy orbitalne, stacje górnicze i odległe kolonie. To właśnie one stały się schronieniem dla niewielkich grup ludzi, którzy opuścili Ziemię jeszcze przed Wydarzeniem. Ludzkości nie liczono już w miliardach. Pozostały jedynie dziesiątki tysięcy rozproszonych jednostek.
Nauka i rozwój technologiczny podupadają. Niewielkie grupy ocalałych nie mają możliwości zapewnienia wystarczającej produkcji, a tym bardziej opracowywania nowych technologii. Kosmos stał się katalizatorem dystopii.
Pozostałości cywilizacji zajmują stacje o większej populacji, jednak ataki nieznanych organizmów określanych zbiorczo jako Zło, piractwo, pospolita przestępczość i ogólny niedobór niemal wszystkiego są czynnikami kształtującymi ich obecną egzystencję.
Ludzie nie dzielą się już według narodowości. Ci, którym udało się osiedlić, podzielili się na dwa główne nurty. Istnieją społeczeństwa, w których dominuje wiara w Kult, jego praktyki i duchowe autorytety. Ich przeciwieństwem są miejsca kierujące się podejściem naukowym i krytycznym myśleniem oraz niezachwianą wiarą w przetrwanie ludzkości. Są to bastiony Ludzkości. Władzę świecką sprawują struktury hiperkorporacji, które starają się wykorzystać wszelkie dostępne środki w rywalizacji o kontrolę nad pozostałościami świata.
Tak rozpoczęła się nowa era. Nie jako odrodzenie, lecz jako przetrwanie. Cywilizacja, która opuściła swój dom, nigdy tak naprawdę go nie rozumiejąc.

Globalne konflikty eskalują do fazy, której nie można już powstrzymać. W tym czasie wszyscy zaczynają rozumieć, że cywilizowane społeczeństwo oparte na oślepiającej technologii i gospodarce nieskończonego wzrostu było jedynie iluzją, a cena za tę ślepotę będzie straszliwa.
Pierwsze korporacje osiągają technologię umożliwiającą funkcjonowanie w przestrzeni kosmicznej. Nie wiadomo już, co umożliwiło ten nagły skok technologiczny. Głównymi ośrodkami badań stają się obserwatoria astronomiczne, a przede wszystkim radiowe. Największe z nich, prowadzone przez zmilitaryzowaną organizację obserwatorium Arecibo, patentuje kilka kluczowych technologii umożliwiających długotrwałe przetrwanie w kosmosie. Wiele innych firm podąża tą samą drogą, uzyskując podobne lub uderzająco zbliżone wyniki badań.
Zwykłe korporacje przekształcają się w organizacje posiadające własne struktury oraz własne systemy egzekwowania prawa. Wraz z przeniesieniem władzy nad życiem i śmiercią z rządów dawnych państw w ręce korporacji struktura społeczeństwa całkowicie się zmienia. Każda z takich korporacji posiada własne prawa, własne zasady i zarządza własnym terytorium. Podmioty te zaczynają być określane jako hiperkorporacje.
Najbardziej skutecznym z nich, jeśli można to tak określić, jest Kult. Dzięki swojej obecności od początku ery nowożytnej oraz infiltracji każdego miejsca, w którym pojawiała się choćby najmniejsza oznaka władzy jeszcze przed rozwojem hiperkorporacji, ten krok stał się niemal oczywisty.
Ujawnienie Kultu pod koniec XX wieku było jednym z największych przebudzeń dla humanistycznie nastawionych mieszkańców Ziemi.

Przytłoczeni coraz szybszym rozwojem cywilizacji technologicznej, szczególnie gwałtownym rozpowszechnieniem elektroniki, ludzie zostają oślepieni blaskiem swoich urządzeń i całkowicie odcinają się od istnienia Zła. Przekonują samych siebie, że jest ono jedynie reliktem przeszłości i że wszystko można racjonalnie wyjaśnić. Ludzkość osiąga swój szczyt, określając samą siebie jako "cywilizowane społeczeństwo".
Konflikty, które istniały od zawsze, dzięki technologii nabierają globalnego charakteru. Po raz pierwszy szybki rozwój technologiczny daje również ludzkości możliwość całkowitego samozniszczenia.
Kult staje się organizacją działającą w cieniu, a dla przeciętnego człowieka jego istnienie pozostaje jedynie teorią spiskową. Próbując ponownie przejąć władzę, przekształca się w zorganizowaną przestępczość. W kolejnych dekadach okazuje się, że takie zjawiska społeczne jak mafie, dyktatury czy oligarchie są przejawami jego wpływu.
Wiara schodzi na dalszy plan i stopniowo ustępuje podejściu naukowemu. Zjawiska, które przez stulecia tłumaczono opętaniem lub działaniem Zła, zaczynają być klasyfikowane jako choroby i zaburzenia ludzkiego umysłu. Powstają pierwsze instytucje oraz systematyczne próby badania i leczenia tych stanów. Liczba odnotowanych przypadków opętania gwałtownie spada. Do dziś nie wiadomo jednak, czy stało się tak dlatego, że nauka znalazła dla nich wyjaśnienie, czy jedynie dlatego, że zmieniło się ich nazewnictwo.
Kult jest zwalczany, a we współczesnym społeczeństwie nie ma dla niego miejsca. Jego członkowie są prześladowani. Podzielony na wiele tajnych stowarzyszeń, zostaje całkowicie oddzielony od kościołów i praktykuje wyłącznie własne, tajne rytuały. Nadal jednak przyciąga nowych członków, szczególnie tych, którzy pragną władzy i którym wciąż ma wiele do zaoferowania. Kult stopniowo przenika więc do najbardziej wpływowych miejsc w społeczeństwie.
Strach przed opętaniem, niewyjaśnionymi chorobami i innymi zjawiskami kojarzonymi ze złem prowadzi do rozpowszechnienia egzorcyzmów i inkwizycji. Jednocześnie za kulisami organizacji religijnych rośnie sieć tajnych stowarzyszeń, którą późniejsi historycy wiążą z Kultem. Rzeczywisty zakres jego wpływów w tym okresie pozostaje nieznany.
Jako przeciwwaga zaczynają pojawiać się pierwsze podejścia naukowe, a wynalazek znany jako "druk" szybko rozpowszechnia się w społeczeństwie. To, co kościoły osiągały przez stulecia, druk potrafił osiągnąć w ciągu kilku miesięcy. Nauka staje się popularną alternatywą dla duchowości i rodzi się Era Oświecenia.

W tym okresie społeczeństwo jest już silnie zorganizowane, a organizacje religijne znajdują się u szczytu swojej potęgi. Trudno znaleźć na planecie miejsce, w którym nie istniałaby frakcja religijna posiadająca ogromne wpływy i potęgę ekonomiczną, niekiedy przewyższającą władzę świeckich władców.
Z tego okresu pochodzą pierwsze pisemne zapisy opisujące zjawiska, które część współczesnych badaczy wiąże z tym, co dziś nazywamy Złem. Teksty wspominają o niewyjaśnionych chorobach, opętaniach oraz nagłych zmianach zachowania ważnych przedstawicieli ówczesnych organizacji religijnych. Podobne przypadki odnotowywano w różnych częściach świata i stały się one początkiem wielu form rytualnych egzorcyzmów. Nigdy nie udało się jednak udowodnić, że były to przejawy tego samego zjawiska.
Możliwe jest, że Zło skupiało się głównie na tych społeczeństwach ze względu na panującą w nich korupcję, co pozwalało mu kontrolować całą ludzkość. Pierwsze pisemne dokumenty dotyczące rozprzestrzeniania się Zła zaczynają opisywać zarówno ówczesne choroby, jak i opętania oraz przejmowanie kontroli nad ważnymi przedstawicielami władzy kościelnej. Egzorcyzmy są praktykowane na całym świecie.

Odkrycia archeologiczne ukazują podział ludzkości na pragmatyczną i duchowo ukierunkowaną część społeczeństwa. Władcy reprezentowali przede wszystkim jego świecką stronę i dzięki sile militarnej oraz środkom ekonomicznym kontrolowali wielkie grupy poddanych. Duchowni, tacy jak kapłani świątynni, tworzyli własne społeczności w znacznej mierze niezależne od władzy świeckiej. Najbardziej znanymi przykładami są egipskie świątynie poświęcone konkretnym bogom czy świątynia w Delfach w Grecji, której kapłanki – Sybille – ze względu na przypisywaną im zdolność przewidywania przyszłości cieszyły się zainteresowaniem ówczesnych władców. Rosnący wpływ organizacji religijnych na władzę świecką staje się coraz bardziej widoczny.
Powstaje kolebka naszej cywilizacji – Mezopotamia. To tutaj pojawiają się pierwsze systemy pisma i pierwsze spisane prawa.
Zamiast łowiectwa i zbieractwa głównym źródłem utrzymania staje się rolnictwo. Według odkryć archeologicznych ludzie po raz pierwszy rozwijają zdolność posługiwania się bardziej złożonym językiem, planowania siewu i zbiorów, a tym samym nieuchronnie również mierzenia czasu.
Taş Tepeler, a więc fakt, że ludzie musieli posiadać tę i znacznie większą wiedzę tysiące lat wcześniej, nie pasuje do przyjętego obrazu naukowego i dlatego zostaje z niego wykluczony.
Na obszarze znanym dziś jako Taş Tepeler powstają pierwsze ludzkie miasta z kamiennymi sanktuariami noszącymi ślady praktyk religijnych.
Na filarach tych sanktuariów pojawiają się reliefy przedstawiające ludzi mających kontakt z nieznaną substancją przypominającą gęstą ciecz. Według tych przedstawień ciecz była uważana za świętą i wierzono, że prowadzi do przemiany człowieka w wyższą formę istnienia.
