Protosfery stanowią wczesne stadium rozwoju istot Zła. Pojawiają się na obszarach znajdujących się pod wpływem Lewiatana, najczęściej w związku z aktywnymi tunelami. Nie są w pełni rozwiniętymi istotami, lecz zaczątkami przyszłego roju.
Same w sobie nie stanowią bezpośredniego zagrożenia. Ich znaczenie polega na tym, co po nich następuje. Obecność protosfer niemal zawsze zapowiada powstanie lub wzmocnienie roju na danym obszarze.
Protosfery służą do rozprzestrzeniania Zła w przestrzeni. Są jedyną znaną formą zdolną do przechodzenia przez tunele między Lewiatanem a odległymi częściami układu.
Po opuszczeniu tunelu protosfera nie staje się natychmiast aktywna. Potrzebuje czasu, by dojrzeć i przekształcić się w osobnika zdolnego do walki. W tej fazie jest stosunkowo podatna na zniszczenie.
Jeśli rozwój protosfer zostanie przerwany odpowiednio wcześnie, powstawanie roju można spowolnić lub całkowicie zatrzymać. Dlatego uznaje się je za kluczowy punkt obrony przed najazdami z tuneli.
Protosfera.Protosfera ma zwarty, owalny lub jajowaty kształt, bez wyraźnie rozróżnialnego przodu i tyłu. Jej ciało wydaje się miękkie i organiczne, jakby składało się z napiętej błony otaczającej wewnętrzną masę.
Powierzchnia ma barwę od jasnocielistej do szarobeżowej, z widocznymi naczyniami i drobnymi pęknięciami. Jej struktura jest nieregularna i miejscami pomarszczona, co sprawia wrażenie nieustannego ruchu wewnątrz.
Z dolnej części protosfery wyrastają ostre, kostne wypustki przypominające ciernie lub zęby. Nie służą przede wszystkim do ataku, lecz raczej do stabilizacji i zakotwiczenia w przestrzeni. Po bokach mogą pojawiać się krótsze, zakrzywione wyrostki, które wydłużają się wraz z rozwojem.
Protosfera nie ma wyraźnych narządów zmysłów ani mimiki. Mimo to sprawia wrażenie utajonej aktywności. Delikatne pulsowanie powierzchni i zmiany napięcia ciała wskazują, że znajduje się w przejściowym stadium rozwoju.
W ludzkich zapisach protosfery często nazywa się „nasionami zła”. Nie ze względu na ich siłę, lecz z powodu konsekwencji ich ignorowania.
Tam, gdzie protosfery gromadzą się i pozostają niezauważone, prędzej czy później pojawia się rój.